środa, 7 września 2011

Kary za spóźnienie do przedszkola. Sprawą zajmie się TK?

Przyprowadzisz dziecko parę minut wcześniej do przedszkola lub odbierzesz je z opóźnieniem - zapłacisz karę. Tak zdecydowały władze Bytomia. Rodzice są zbulwersowani i nie rozumieją nowych przepisów, w sytuacji kiedy np. w Rudzie Śląskiej za takie spóźnienie płaci się tylko 1,66 zł. Miasto się broni i odpowiada, że "widocznie inne miasta są bogatsze", a MEN rozkłada ręce mówiąc, że "nie ma uprawnień", by wpływać na decyzje samorządu. Nadzieję daje minister Michał Boni, który "chce się przyjrzeć sprawie", natomiast SLD zapowiedziało, że jeszcze w środę złoży wniosek do TK o sprawdzenie nowych przepisów.


Więcej pod: http://www.tvn24.pl/12690,1716551,0,1,kary-za-spoznienie-do-przedszkola-sprawa-zajmie-sie-tk,wiadomosc.html

poniedziałek, 5 września 2011

Umowa na czas nieokreślony to przeszłość. Polska unijnym rekordzistą

Pracodawcy wychodzą z prostego założenia: umowę bezterminową bardzo trudno rozwiązać. A co za tym idzie w razie dekoniunktury zwolnić pracowników.
Co gorsza nic nie wskazuje na to, aby sytuacja z umowami czasowymi miała się zmienić. Zatrudnienie stoi w miejscu, a etatów może nawet ubywać. W tej sytuacji rozwiązaniem, które paradoksalnie poprawiłoby los pracowników, byłoby ograniczenie przepisów gwarantujących pracę osobom zatrudnionym na stałe. Równolegle można by wtedy rozszerzyć przywileje dla tych, którzy pracują na podstawie czasowych kontraktów.
W II kwartale umowę o pracę na czas określony miało ponad 27 proc. pracowników najemnych – wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności (BAEL). Ich liczba wzrosła w ciągu roku o 33 tys. W UE udział pracowników z umowami terminowymi wynosi średnio 14 proc.

Ogromna rzesza zatrudnionych na czas określony może przynosić gospodarce straty. Pracownicy nie czują się związani z firmą. Umowy na czas określony sprawiają też, że praca jest niestabilna, gorzej płatna i mniej rozwojowa. Taki kontrakt można rozwiązać bez podawania przyczyny, zwykle za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Zatrudnieni na tego rodzaju zasadach mają również problemy z otrzymaniem kredytu na mieszkanie.
Eksperci wskazują, że strategia pracodawców, gdy istnieje tak wielka różnica w ochronie zapewnianej przez kontrakt czasowy i stały, jest racjonalna. To, co mogłoby zapewnić poprawę losu ponad 3 mln Polaków, to zmniejszenie praw stałych pracowników. – Lęk przed liberalizacją kodeksu pracy w zakresie rozwiązywania stałych umów o pracę jest nieracjonalny – ocenia Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR. Wskazuje, że zmniejszenie barier w zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników spowoduje, iż pracodawcy nie będą się bali tworzyć nowych i to stałych etatów. A na tym zyskują wszyscy – firmy, pracodawcy i gospodarka.
Kontrakty terminowe to nie tylko domena Polski. – Międzynarodowy rynek pracy zmierza w kierunku coraz mniejszego związania pracownika z firmą – twierdzi Karolina Sędzimir, ekspert rynku pracy w PKO BP. Jej zdaniem umowy na czas określony związane są w dużej części z sezonowością prac w wielu branżach – między innymi w handlu, turystyce i budownictwie. Szybko przybywa ich także w przemyśle czy usługach. A ich kariera wiąże się między innymi z tym, że są tańsze i wygodniejsze dla pracodawców, bo na przykład ich wypowiedzenie trwa tylko dwa tygodnie.
– Kontraktów terminowych przybywa również dlatego, że przepisy związane z zatrudnianiem pracowników na stałe zbytnio krępują pracodawców i dlatego od nich uciekają – ocenia prof. Henryk Domański z PAN.
Potwierdzają to pracodawcy. – Zatrudnienie na czas określony to wygodna forma zatrudnienia, zwłaszcza na początku współpracy. Obie strony mogą w sposób dość prosty i w krótkim terminie rozwiązać umowę o pracę – mówi Małgorzata Święcicka, dyrektor ds. pracowniczych Atlasa. Dodaje, że w tej firmie, gdy minie okres próbny, najczęściej zawierana jest z pracownikiem umowa na czas określony na 1 – 2 lata. Pracownicy zatrudnieni w ten sposób stanowią około 30 proc. ogółu zatrudnionych w Atlasie. Około 2 proc. to umowy na okres próbny, pozostali pracownicy są zatrudnieni na czas nieokreślony.
Umów terminowych może jeszcze przybywać. Nie tylko dlatego, że firmy obawiają się w czasach niepewności bezterminowych kontraktów. Premier Donald Tusk zapowiedział w niedzielę, że te przedsiębiorstwa, które za publiczne pieniądze organizują staże dla absolwentów, będą musiały później zatrudniać ich na czas określony. – Pracodawca korzysta z państwowych pieniędzy i z pracy młodych ludzi, to niech przynajmniej drugie tyle czasu zatrudni ich za swoje pieniądze, żeby ten staż był wstępem do stabilnej pracy – mówił premier.
Eksperci uważają, że takie zmiany nie muszą wcale zmniejszyć liczby stażystów. Choć istnieje zagrożenie, że firmy wystraszą się ich przyjmowania, aby nie wiązać się z nimi na dług czas, bez względu na jakość ich pracy. – Ewentualne zmiany nie zablokują staży, bo pracodawcy potrzebują stażystów – wskazuje prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego. Zastrzega jednak, że nie można robić gwałtownych ruchów.
Terminowe i stałe umowy o pracę
Z punktu widzenia pracownika podstawowa różnica między czasowym i stałym zatrudnieniem dotyczy ochrony przed zwolnieniem. Umowę na czas określony można wypowiedzieć za krótkim, dwutygodniowym wypowiedzeniem (o ile tak ona stanowi, a zatrudnienie ma trwać dłużej niż 6 miesięcy). Natomiast w przypadku stałych kontraktów w zależności od stażu pracy w firmie okres wypowiedzenia wynosi od 2 tygodni do 3 miesięcy. Dodatkowo pracodawca nie musi uzasadnić zwolnienia pracownika zatrudnionego na podstawie umowy terminowej, co jest obowiązkowe w przypadku umów na czas nieokreślony. W przypadku bezprawnego wypowiedzenia pracownik zatrudniony czasowo może domagać się jedynie odszkodowania, a ten pracujący na stałe ma prawo żądać albo pieniędzy, albo przywrócenia do pracy. Drugi z wymienionych podwładnych wcześniej dowie się też o próbie zwolnienia, bo pracodawca musi skonsultować je ze związkami zawodowymi.
Z kolei w przypadku bezprawnego zwolnienia dyscyplinarnego pracownik zatrudniony na czas określony może się domagać przywrócenia do pracy, ale tylko jeśli nie upłynął termin, do którego umowa miała trwać, albo okres pozostały do jego upłynięcia jest na tyle długi, że przywrócenie jest wskazane.
Materiał pochodzi z http://praca.gazetaprawna.pl

Od września nowe wzory paszportów


Od 1 września br. zostaną wprowadzone nowe wzory paszportów, paszportów służbowych, paszportów dyplomatycznych oraz paszportów tymczasowych. Polskie paszporty będą teraz zawierały m.in. tłumaczenia objaśnień danych personalnych we wszystkich językach Unii Europejskiej oraz informację o tym, że na terytorium państwa niebędącego członkiem UE polski obywatel ma prawo skorzystać z pomocy dyplomatyczno-konsularnej każdego z państw UE.

Zmiany te wprowadza rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 5 sierpnia 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie dokumentów paszportowych.
Jak informuje MSWiA, do dokumentów paszportowych wprowadzono informację, iż na terytorium państwa niebędącego członkiem Unii Europejskiej, w którym nie ma polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego, obywatel polski może skorzystać z ochrony dyplomatycznej i konsularnej każdego z pozostałych państw członkowskich UE. Umieszczenie tej informacji jest realizacją postanowień art. 23 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej i ma pomóc obywatelom polskim w korzystaniu z pomocy dyplomatyczno-konsularnej innych państw członkowskich UE.
W nowych wzorach paszportów, paszportów tymczasowych, paszportów służbowych i dyplomatycznych do 17 języków urzędowych UE dodano trzy kolejne - bułgarski, irlandzki i rumuński. Dzięki temu, objaśnienia danych zawartych w dokumentach paszportowych, będą teraz przetłumaczone na wszystkie języki urzędowe Unii Europejskiej.
Zgodnie z nowym rozporządzeniem, dotychczasowy wzór paszportu może być stosowany nie dłużej niż do 30 września 2011 r., a dotychczasowe wzory paszportu dyplomatycznego, służbowego i tymczasowego mogą być stosowane nie dłużej niż do 30 czerwca 2012 r.
Dokumenty paszportowe wydane według wzorów określonych na podstawie dotychczasowych przepisów zachowują ważność do czasu upływu terminów w nich określonych.
Treść rozporządzenia jest dostępna w Biuletynie Informacji Publicznej MSWiA
Materiał pochodzi z www.lex.pl

niedziela, 4 września 2011

Studencie, o tym musisz pamiętać, wynajmując mieszkanie


Trwają intensywne poszukiwania mieszkań przez studentów, bo rok akademicki za pasem. Warto wykorzystać do tego oczywiście internet. Na co zwrócić uwagę podczas szukania ofert oraz oglądania mieszkania, mówi ekspert serwisu otoDom.pl.
Jeśli szukamy lokum w nieznanym nam mieście, szczególnie wygodnym narzędziem są wyszukiwarki internetowych serwisów ogłoszeniowych. – Dzięki nim, osoby poszukujące mieszkania lub pokoju do wynajęcia dysponują w jednym miejscu ogromną bazą ofert z danego miasta a nawet dzielnicy, którą mogą w dowolny sposób filtrować – np. według metrażu oferowanych mieszkań, liczby pokoi czy nawet rodzaju zastosowanego ogrzewania – mówi Przemysław Kotwicki, dyrektor serwisu otoDom.pl. – W ten sposób studenci przeglądają wyłącznie oferty spełniające szczegółowo określone kryteria, co zwiększa ich szansę na szybsze znalezienie idealnego miejsca do zamieszkania. Mając listę interesujących nas lokali, wystarczy już tylko umówić jak najwięcej wizyt jednego dnia i jeśli będziemy mieć szczęście, zakończymy oglądanie mieszkań na jednej podróży.
Zanim jednak ruszymy na umówione spotkanie radzimy skontaktować się z właścicielem i zapytać czy jest ono jeszcze aktualne. Bardzo często zdarza się, że właściciel nie informuje umówionych osób o tym, że znalazł już chętnego na wynajem. Zasada ta obowiązuje nawet w przypadku, gdy korzystamy z pośrednictwa biur nieruchomości. Pamiętajmy, aby unikać firm, które pobierają od nas z góry opłatę za usługę znalezienia pokoju lub mieszkania – nie jest to uczciwa praktyka. Prowizja od znalezienia lokum powinna być pobrana dopiero w momencie podpisania umowy o wynajem z właścicielem.
Zanim podejmiesz decyzję
Wynajmując mieszkanie albo pokój, obowiązkowo podpiszmy umowę. Im więcej szczegółów dotyczących warunków wynajmu znajdzie się w niej, tym lepiej. Jeżeli nie korzystamy z pośredników, a nigdy wcześniej nie mieliśmy styczności z takim dokumentem, możemy skorzystać z gotowych wzorów umów najmu, do pobrania np. ze strony serwisu otoDom.pl. Unikajmy sytuacji, w której musimy wpłacić zaliczkę za mieszkanie lub pokój przed podpisaniem umowy, w celu rezerwacji. Pod żadnym pozorem nie wpłacajmy zaliczek przed obejrzeniem lokalu.
Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, zanim zdecydujemy się podpisać umowę z właścicielem?
1. Ukryte koszty
Na przełomie września i października dużo łatwiej będzie trafić na prawdziwe okazje. Zniecierpliwieni właściciele, w obawie, że zostaną w roku akademickim z mieszkaniem bez lokatora, są bardziej skłoni do obniżania cen. Pamiętajmy jednak, aby w takich przypadkach szczególnie uważnie obejrzeć mieszkanie i sprawdzić sprawność znajdujących się w nim sprzętów, obejrzeć okolicę i poznać współlokatorów. Nie dajmy się zwieść atrakcyjnej cenie podanej w ogłoszeniu. Ustalając miesięczną opłatę za wynajem, ZAWSZE sprawdźmy co dokładnie zawiera.
• Czynsz – upewnijmy się czy kwota podana przez właściciela obejmuje czynsz oraz co wliczane jest w czynsz, np. czy woda jest na ryczałt czy w mieszkaniu zamontowane są liczniki.
• Rachunki za świadczenia dodatkowe – zawsze należy ustalić wszystkie dodatkowe opłaty i dowiedzieć się, ile mniej więcej mogą wynieść na podstawie doświadczeń poprzednich lokatorów. Można poprosić o przedstawienie ostatnich rachunków za prąd i gaz. Dopytajmy, w jaki sposób ogrzewana i rozliczana jest woda oraz całe mieszkanie – np. ogrzewanie elektryczne jest dużo droższe. Warto również spisać i zawrzeć w umowie stan liczników prądu, gazu i wody w momencie wprowadzki.
• Kaucja – zapytajmy czy wymagana jest kaucja i jakie są warunki jej zwrotu.
Zanim podpiszemy umowę, bardzo ważne jest również aby ustalić, kto odpowiedzialny jest za naprawę wszelkich występujących w czasie najmu usterek oraz kto za nie zapłaci. Jeśli chcemy odświeżyć mieszkanie, ustalmy czy właściciel życzy sobie tego oraz czy ma jakieś obostrzenia co do ich zakresu, albo np. koloru ścian, a także kto będzie ponosił koszty remontu.
2. Lokalizacja i sąsiedztwo
Istotne jest usytuowanie pokoju, w którym będziemy mieszkać. Zwróćmy uwagę na to, czy okna nie wychodzą na ruchliwą ulicę. Nawet jeśli jest to wysokie piętro, przy otwartym oknie będzie słychać hałas jeżdżących samochodów. Zorientujmy się kto mieszka w tej samej klatce i kto będzie naszym bezpośrednim sąsiadem. Jeśli nie wynajmujemy mieszkania ze swoimi znajomymi, powinniśmy poznać współlokatorów, dowiedzieć się co studiują i w jakim trybie, czy pracują, wyjeżdżają na weekendy. Dobrze jest mieszkać z osobami, które prowadzą podobny tryb życia, mają podobne podejście do utrzymania czystości i prawa własności. Zanim podejmiemy decyzję, przejdźmy się po okolicy, aby sprawdzić sąsiedztwo, dostępność infrastruktury usługowo-handlowej i bliskość komunikacji miejskiej.
3. Warunki mieszkaniowe
Dla wynajmujących mieszkanie w cztery lub więcej osób, znaczenie powinna mieć ilość łazienek. Istotna jest również odpowiednia wielkość kuchni i jej wyposażenie – np. czy jest mikrofalówka, a także jak duża jest lodówka. Pamiętajmy, aby upewnić się czy wynajmowane mieszkanie będzie zawierało znajdujące się w nim sprzęty, bo mogą one należeć do aktualnego właściciela i mieszkanie jest gołe – to znacznie podniesie koszty związane z wprowadzeniem się. Aby uniknąć nieporozumień w czasie wyprowadzki, warto w momencie przygotowania umowy sporządzić protokół zdawczo–odbiorczy, w którym wymienione będzie wyposażenie mieszkania oraz stopień jego technicznego zużycia.
Jeśli np. poruszamy się rowerem, zadbajmy o dostęp do pomieszczenia gospodarczego lub możliwość korzystania z piwnicy. A jeśli posiadamy samochód, dopytajmy jak wygląda sprawa z miejscami parkingowymi. Jeśli w mieszkaniu nie ma dostępu do Internetu, upewnijmy się czy można założyć łącza – nie wszyscy właściciele się na to zgadzają.
Jeśli nie dzielimy mieszkania z innymi studentami, a wynajmujemy pokój np. u rodziny dopytajmy na początku, czy właściciele nakładają jakieś ograniczenia w korzystaniu z kuchni, łazienki, urządzeń w domu, godzin wejścia i zapraszania gości.
UWAGA!!
Co warto zawrzeć w umowie najmu:
1. Wysokość ewentualnej kaucji oraz warunki jej zwrotu
2. Zasady uiszczania opłat za świadczenia dodatkowe
3. Zakres prac remontowych oraz kto pokrywa ich koszty
4. Kto płaci za i w jakim zakresie za bieżące naprawy, konserwację oraz usuwanie usterek związanych z eksploatacją
5. Stan liczników prądu, gazu i wody
6. Opis stanu technicznego w formie załącznika
7. Wykaz wyposażenia mieszania w formie załącznika
Materiał pochodzi z http://biznes.gazetaprawna.pl

sobota, 3 września 2011

Zmowa cenowa sprzedaży odzieży marki Alpinus i Campus

Ustalanie cen sprzedaży odzieży marki Alpinus i Campus – to praktyka, którą stosował jej dystrybutor Euromark Polska wraz ze swoimi partnerami handlowymi. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję Prezes UOKiK nałożyła na przedsiębiorców karę ponad 58 tys. zł. Jeden z przedsiębiorców skorzystał z programu łagodzenia karleniency.




Zgodnie z prawem, ustalanie cen minimalnych lub cen sztywnych pomiędzy przedsiębiorcami jest zakazane i stanowi poważne naruszenie prawa konkurencji. W wyniku porozumień, ceny produktów ulegają podwyższeniu z oczywistą szkodą dla konsumenta. Dlatego każdy z podmiotów gospodarczych powinien podejmować swoje decyzje cenowe w oparciu o własny rachunek ekonomiczny.Najnowsza decyzja Prezes UOKiK pokazuje, że przedsiębiorcy często nie przestrzegają tego obowiązku. Urząd zakwestionował praktyki Euromark Polska - dystrybutora i sprzedawcy odzieży turystycznej i wspinaczkowej marki Alpinus i Campus, oraz partnerów handlowych spółki.

Niedozwolona praktyka polegała na ustaleniu między przedsiębiorcami cen odsprzedaży wybranych produktów w wysokości nie niższej niż określone przez Euromark Polska. Na skutek zakwestionowanej praktykidystrybutorzy spółki zostali pozbawieni możliwości swobodnego kształtowania cen odsprzedaży jej produktów i oferowania towarów po cenach korzystniejszych niż narzucone w cennikach. Skutki takich działań odczuwali też konsumenci, nabywający produkty po cenach ustalonych pomiędzy stronami tego porozumienia, które mogły kształtować się na wyższym poziomie, niż gdyby sprzedawcy swobodnie ustalali ich wartość.
Spółki zaprzestały stosowania kwestionowanej praktyki. W trakcie postępowania Euromark wyraził chęć współpracy z UOKiK – prosząc jednocześnie o objęcie go programem leniency. Ponieważ w trakcie postępowania spółka przedstawiła istotne dowody, Prezes UOKiK obniżyła o połowę karę pieniężną, nakładając na Euromark Polska obciążenie w wysokości 42 429 zł. Na pozostałych uczestników Prezes UOKiK nałożyła łączną karę w wysokości 16 352 zł. Za niedozwoloną praktykę ukarani zostali przedsiębiorcy:

  1. Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Arpis” z Olsztyna:6437 zł,
  2. „Millenium Sport” z Bielska-Białej, kara 1229 zł,
  3. Firma Handlowa „Presto” z Pałecznicy, kara 7470 zł,
  4. Tandem Zieliński i Spółka -  z Tarnowa, kara 1216 zł.
Decyzja nie jest ostateczna. Przedsiębiorcom przysługuje odwołanie od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd przypomina, że wszyscy przedsiębiorcy, którzy nie wiedzą, czy ich działanie nie ogranicza konkurencji lub chcą skorzystać z programu łagodzenia kar, mogą zadzwonić pod numer 22 55 60 555. Odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet anonimowe, udzielają prawnicy UOKiK.
Dodatkowe informacje dla mediów:
Delegatura UOKiK w Katowicach
tel.: 32 256 46 96
e-mail: katowice@uokik.gov.pl
Małgorzata Cieloch, Rzecznik prasowy UOKiK
Departament Współpracy z Zagranicą i Komunikacji Społecznej
Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
Tel. 22 827 28 92, 55 60 314
Fax 22 826 11 86
E-mail malgorzata.cieloch@uokik.gov.pl

Materiał 
pochodzi z 
http://www.uokik.gov.pl/

piątek, 2 września 2011

Gdy właścicielem domu lub mieszkania jest dziecko, obowiązek zapłaty podatku od nieruchomości spada na jego prawnego opiekuna


Po śmierci rodziców dziadek, prawny opiekun, wybudował niepełnoletniej wnuczce dom. Ona jest również właścicielem nieruchomości. Dziadek nie wie jednak, czy to on musi płacić podatek za wnuczkę.

Doktor Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku wyjaśnia, że zgodnie z art. 3 ust. 1 stawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) podatnikiem tego podatku są m.in. właściciele gruntów, budynków lub budowli.
Oznacza to, że podatnikiem jest ten, kto posiada prawo władania nieruchomością, bez względu na wiek. Podobnie reguluje to art. 7 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).
Według Rafała Dowgiera, z przepisu wynika, że podatnikiem jest m.in. osoba fizyczna, na której ciąży obowiązek podatkowy. W przepisach podatkowych nie określono, że musi to być osoba fizyczna, która posiada zdolność do czynności prawnych. Podatnikiem może być więc również dziecko.
Rafał Dowgier wyjaśnia, że w sytuacji gdy właściciel nieruchomości jest niepełnoletni, obowiązki związane ze złożeniem informacji na podatek od nieruchomości, odebraniem decyzji wymierzającej podatek oraz zapłatą podatku powinny być w imieniu niepełnoletniego podatnika wykonane przez jego przedstawiciela ustawowego lub inną osobę uprawnioną do działania w jego imieniu.
– Ta osoba, działając w imieniu i na rzecz podatnika, powinna wykonać za niego wszelkie przewidziane prawem obowiązki – stwierdza ekspert.
Podkreśla też, że podatnikiem będzie osoba niepełnoletnia. Organ podatkowy powinien więc adresować decyzję do podatnika, ale reprezentowanego przez uprawnioną osobę.
Materiał pochodzi z http://podatki.gazetaprawna.pl

czwartek, 1 września 2011

Postępowania podatkowe będą miały metryczki


Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy Ordynacja podatkowa - poinformowała Kancelaria Prezydenta.


Uchwalona 15 lipca 2011 r. ustawa wprowadza obowiązek zakładania w aktach sprawy administracyjnej oraz sprawy podatkowej tzw. metryki sprawy w formie pisemnej lub elektronicznej. Treść metryki sprawy obejmuje wskazanie wszystkich osób, które uczestniczyły w podejmowaniu czynności w postępowaniu administracyjnym i podatkowym oraz określenie wszystkich podejmowanych przez te osoby czynności wraz z odpowiednim odesłaniem do dokumentów zachowanych w formie pisemnej lub elektronicznej określających te czynności. Metryka sprawy, wraz z dokumentami do których odsyła, stanowi obowiązkową część akt sprawy i jest na bieżąco aktualizowana.
Celem ustawy jest więc zwiększenie transparentności czynności podejmowanych w określonej sprawie administracyjnej lub podatkowej przez osoby działające w ramach i w imieniu danego organu administracji, tak aby możliwa była kontrola podejmowanych czynności oraz możliwość zidentyfikowania osób uczestniczących w  załatwianiu sprawy.



Materiał pochodzi z www.lex.pl